30 lat temu nie wiedziałem co to jest BHP. W sumie to wiedziałem, BHP to przecież była taka pasta do mycia mocno zabrudzonych rąk. I na tym koniec mojej wiedzy. Nawet nie wiedziałem, co ten skrót oznacza.
Później, jak zacząłem swoją pierwszą pracę, przełożeni kazali mi chodzić na szkolenia BHP. Ale sądziłem, że to jakieś bzdety i że nic się nie stanie, jak to oleję. Było to jakieś 28 lat temu, więc nie przykładano takiej wagi do szkoleń BHP. Nikt mnie za to unikanie nie ścigał, po prostu zero reakcji ze strony firmy.
20 lat temu zacząłem pracę w biurze BHP, u kogoś. W głowę zachodziłem, jak ci wszyscy naiwniacy płacą za szkolenia BHP (zaczynałem tam jako pracownik biurowy, robiłem dokumentacje ze szkoleń i dlatego widziałem wolumen).
I teraz najzabawniejsze, dziś sam jestem BHP-owcem 🙂